*** Oczami Jullie***
Dzisiaj mam prze fantastyczny dzień. Rano raczej o 12:00 obudzili mnie Lou i Zayn którzy przyszli do Harry'ego. A mianowicie Harry dał im nadmuchiwany basen. Lou dmuchał a Zayn nosił letniej wody. Potem wzięli mnie na ręce i po woli wrzucili mnie do basenu. Co do...? Jasna Cholera gdzie ja jestem. Przetarłam oczy i zobaczyłam Lou i Zayn'a śmiejących się ze mnie. Haha bardzo śmieszne. - powiedziałam. Zaczęłam lać na nich wodę. Pobiegłam po ręcznik wytarłam się wzięłam suche ubrania i poszłam do łazienki.
Po wyjściu z łazienki , spięłam koka i zjadłam śniadanie. Poszłam do Harry'ego i zobaczyłam tam pozostałych członków zespołu. Przytuliłam się do Harry'ego i zaczęłam udawać , że płaczę. Harry zapytał się mnie co się stało. I w tedy gadałam jak małe dziecko : No bo wujcio Zaynuś i wujcio Luluś ochlapali mnie wodą. Wszyscy zaczęli się śmiać. Więc przytuliłam się jeszcze bardziej do Harry'ego i on wtedy : Co ci się dziecko stało? A ja na to: Przytul mnie zboczuszku a nie marudzisz. Wszyscy próbowali powstrzymywać śmiech. A ja do nich: Bobaski śmiech to zdrowie więc śmiejcie się do woli. i przytuliłam się do wszystkich po kolei. Potem Boo Bear zaczął mnie łaskotać. Potem wszyscy poszliśmy na taką mega wielką kolejkę górską. Było naprawdę super. Wieczorem ja i Harry biegaliśmy po domu bawiąc się w berka!! :).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz